Leczenie przepukliny kręgosłupa bez operacji Warszawa
Duża przepuklina, ucisk na korzeń nerwowy, sekwestr czy wynik MRI L4/L5 albo L5/S1 nie oznaczają automatycznie konieczności operacji.
Duża przepuklina, ucisk na korzeń nerwowy, sekwestr czy wynik MRI L4/L5 albo L5/S1 nie oznaczają automatycznie konieczności operacji.
Organizm może stopniowo zmniejszać przemieszczony fragment krążka międzykręgowego. Dotyczy to również dużych ekstruzji i sekwestracji.
O sposobie leczenia nie powinna decydować wyłącznie wielkość przepukliny. Znaczenie mają objawy neurologiczne, siła mięśniowa, czucie, funkcja pacjenta oraz wynik badania klinicznego.
Dlaczego MRI to nie wszystko?W wielu przypadkach tak. O możliwości leczenia zachowawczego nie decyduje jednak sama wielkość przepukliny w milimetrach. Znaczenie mają objawy neurologiczne, siła mięśniowa, czucie, funkcja pacjenta, lokalizacja zmiany, przebieg dolegliwości oraz wynik badania klinicznego zestawiony z MRI.
Tak. W przypadku przepuklin krążka międzykręgowego odcinka lędźwiowego jest to dobrze udokumentowane zjawisko biologiczne określane jako spontaniczna resorpcja przepukliny.
W opublikowanej w 2024 roku meta-analizie obejmującej 31 badań i 2233 pacjentów leczonych zachowawczo stwierdzono zmniejszenie przepukliny średnio w około 70,39% przypadków.
Średnia częstość resorpcji w analizowanej grupie pacjentów.
Największe prawdopodobieństwo zmniejszenia obserwowano przy sekwestrach.
Ekstruzje również wykazywały dużą zdolność do spontanicznej regresji.
Przy zmianach bardziej zamkniętych prawdopodobieństwo było mniejsze.
Materiał jądra miażdżystego, który przedostał się poza swoje naturalne środowisko, może zostać rozpoznany przez organizm jako tkanka wymagająca usunięcia.
Dochodzi do rozwoju nowych naczyń, aktywacji makrofagów oraz procesów immunologicznych, które mogą stopniowo prowadzić do zmniejszania przemieszczonego fragmentu krążka.
Rezonans pokazuje budowę kręgosłupa, ale nie odpowiada samodzielnie na pytanie, jaka jest siła mięśniowa, czucie, reakcja struktur nerwowych, sposób poruszania się pacjenta i które struktury rzeczywiście odpowiadają za dolegliwości.
Dlatego dwie osoby z podobnym obrazem MRI mogą mieć zupełnie inny przebieg problemu. Jedna osoba może mieć dużą przepuklinę L5/S1 i stosunkowo niewielkie objawy, podczas gdy mniejsza zmiana w niekorzystnej lokalizacji może powodować bardzo silny ból korzeniowy.
W jednej z historii Rehmedis 44-letni informatyk i amator biegania był kierowany na operację z powodu masywnej przepukliny L5/S1. Szczegółowe testy kliniczne nie wskazywały jednak, aby ten poziom był głównym źródłem dolegliwości. Analiza obrazu i badania funkcjonalnego zwróciła uwagę na problem na poziomie L2/L3.
Pierwszym pytaniem nie powinno być „jakie ćwiczenie robić?”, ale: co w tym konkretnym przypadku powoduje objawy i czy leczenie zachowawcze jest bezpieczne?
Przy ostrej rwie kulszowej pierwszym celem może być odzyskanie możliwości spokojnego chodzenia, siedzenia, snu i zmiany pozycji bez gwałtownego nasilenia bólu.
Zmniejszenie bólu nie musi oznaczać końca rehabilitacji. Gdy stan pacjenta pozwala, terapia przechodzi w pracę nad kontrolą ruchu, stabilizacją, siłą oraz tolerancją obciążeń.
Jednym z rozwiązań wykorzystywanych w Rehmedis jest Neuroaktywna Rehabilitacja Stabilizacyjna NRS.
Celem leczenia nie jest uzyskanie „ładnego rezonansu”. Celem jest odzyskanie funkcji potrzebnej pacjentowi w życiu.
Poniższe przypadki pokazują, dlaczego o kierunku leczenia nie powinien decydować wyłącznie rozmiar zmiany widocznej w rezonansie.
Przepuklina uciskała worek oponowy i korzeń nerwowy po lewej stronie. Pacjentka miała ból lędźwi promieniujący do łydki, mrowienie, poranną sztywność oraz ostre incydenty bólu podczas wstawania, kaszlu i kichania.
Proces obejmował pracę ze stanem ostrym, następnie stabilizację i przygotowanie do samodzielnego programu ćwiczeń.
Według dokumentacji przypadku po około 15 tygodniach ustąpiły dolegliwości bólowe i neurologiczne, a pacjentka wróciła do aktywności.
Pacjent miał ból lędźwi, mrowienie i drętwienie prawej łydki oraz ostre epizody usztywnienia pleców. Objawy nasilały się przy siedzeniu, kaszlu i kichaniu.
Był już po konsultacji neurochirurgicznej i miał wyznaczony termin operacji. Neurochirurg ocenił jednak, że stan pacjenta pozwala na próbę leczenia zachowawczego.
Po pracy ze stanem ostrym rozpoczęto neurostabilizację, a następnie przygotowano indywidualny program ćwiczeń. Objawy bólowe i neurologiczne ustąpiły.
Leczenia operacyjnego i zachowawczego nie należy przedstawiać jako dwóch konkurujących ze sobą metod. Każda z nich ma swoje miejsce. Najważniejsza jest właściwa kwalifikacja pacjenta.
U pacjentów z rwą kulszową zakwalifikowanych do zabiegu dyscektomia może przynieść szybsze zmniejszenie bólu nogi. Jednocześnie badania randomizowane i ich metaanalizy wskazują, że różnice pomiędzy leczeniem operacyjnym i zachowawczym zmniejszają się wraz z czasem.
Operacja może być bardzo skuteczna u prawidłowo zakwalifikowanego pacjenta, szczególnie gdy występują istotne deficyty neurologiczne, sytuacje nagłe albo gdy prawidłowo prowadzone leczenie zachowawcze nie przynosi oczekiwanej poprawy.
Celem nie powinno być unikanie operacji za wszelką cenę, ale wybranie najbezpieczniejszej drogi dla konkretnego pacjenta.
Szybkiej oceny lekarskiej, neurologicznej lub neurochirurgicznej wymagają szczególnie:
Przy przepuklinach szyjnych dodatkowej oceny wymagają między innymi zaburzenia chodu, równowagi, pogorszenie sprawności dłoni oraz postępujące osłabienie kończyn.
Możliwość leczenia bez operacji ma znaczenie tylko wtedy, gdy postępowanie zachowawcze jest dla pacjenta bezpieczne.
Fizjoterapeuta z ponad 23-letnim doświadczeniem klinicznym. Specjalizuje się w diagnostyce schorzeń kręgosłupa, analizie MRI, TK i RTG oraz planowaniu i nadzorowaniu procesu rehabilitacji.
Profil mgr Artura Zemły →
Ortopeda i chirurg kręgosłupa. Konsultuje pacjentów z dyskopatią, przepuklinami, stenozą, kręgozmykiem i innymi problemami kręgosłupa oraz ocenia wskazania do leczenia zachowawczego lub operacyjnego.
Profil dr. Michała Kubisy →Pacjentów z dyskopatią, rwą kulszową, przepuklinami oraz zaburzeniami funkcjonalnymi kręgosłupa prowadzą również:
Najważniejsze odpowiedzi dla osób z przepukliną, rwą kulszową albo wynikiem MRI L4/L5 lub L5/S1.
Nie. Nie można kwalifikować pacjenta do operacji wyłącznie na podstawie liczby milimetrów.
Znaczenie mają lokalizacja przepukliny, kierunek przemieszczenia, kontakt ze strukturami nerwowymi, rodzaj zmiany, objawy neurologiczne, siła mięśniowa, czucie, funkcja oraz przebieg problemu.
Duża przepuklina może reagować na leczenie zachowawcze dobrze, natomiast mniejsza zmiana zlokalizowana w niekorzystnym miejscu może powodować poważne objawy.
Nie. Bardzo silny ból nie jest sam w sobie jednoznacznym wskazaniem do leczenia operacyjnego.
Stan ostry może powodować duże problemy z chodzeniem, siedzeniem czy snem, a mimo to stopniowo poprawiać się podczas leczenia zachowawczego.
Kluczowe jest rozróżnienie silnego bólu od postępującego uszkodzenia funkcji nerwu.
Tak, jest to możliwe. W kontrolnych badaniach MRI obserwuje się zarówno częściowe, jak i bardzo znaczne resorpcje materiału przepuklinowego.
Całkowite zniknięcie zmiany nie jest jednak konieczne do odzyskania pełnej funkcji. Pacjent może nie mieć dolegliwości mimo pozostającej zmiany widocznej w rezonansie.
Jeżeli nie występują wskazania do pilnej interwencji, warto dobrze zrozumieć przyczynę kwalifikacji do operacji i dostępne możliwości postępowania.
Druga ocena nie oznacza podważania decyzji chirurga. Może pomóc pacjentowi zrozumieć korzyści, ograniczenia i ryzyka leczenia zachowawczego oraz operacyjnego.
Nie. To nie jest mechanizm działania fizjoterapii. Przemieszczony materiał dyskowy może ulegać naturalnej resorpcji wskutek procesów biologicznych zachodzących w organizmie.
Fizjoterapia pomaga natomiast kontrolować objawy, odzyskiwać funkcję, zwiększać tolerancję obciążeń oraz bezpiecznie wracać do aktywności.
Rehmedis Rehabilitacja Warszawa znajduje się przy Al. Jerozolimskich 91, 02-001 Warszawa.
Konsultacja może obejmować analizę dolegliwości, badanie kliniczne i funkcjonalne oraz zestawienie objawów z dostępnym MRI, TK lub RTG. W razie potrzeby pacjent może również wymagać konsultacji lekarza zajmującego się chirurgią kręgosłupa.
Nie musisz samodzielnie oceniać, czy „11 mm to dużo”. Najpierw warto zestawić rezonans z objawami, badaniem neurologicznym i funkcją kręgosłupa.
Opracowanie merytoryczne: mgr Artur Zemła - fizjoterapeuta, specjalista rehabilitacji kręgosłupa
Konsultacja medyczna: dr n. med. Michał Kubisa - ortopeda, chirurg kręgosłupa
Ostatnia aktualizacja: 26 lipca 2026 r.